Tarot
Czym jest TAROT owo magiczne i tajemnicze słowo. Narodził się między XIII i XIV wiekiem. Jego pochodzenie nie jest do końca wyjaśnione. Niektórzy szukają korzeni tarota w Indiach, przypuszczając, że dotarł on do naszego kręgu kulturowego dzięki Cyganom, którzy opuściwszy w X wieku Subkontynent Indyjski powędrowali przez Iran, Mezopotamię i Egipt do krajów basenu Morza Śródziemnego.
W owym czasie w Italii rozprzestrzeniała się hazardowa gra w karty o nazwie tarocchi. Istnieją przesłanki, że już wówczas wróżono tymi kartami i używana ich do celów magicznych. Najprawdopodobniej z tego powodu władze kościelne nazwały karty te Biblią Szatana /dochodząc do wniosku, że tylko szatan mógł coś takiego wymyślić/.I tak XV i XVI wieczni wróżbici uznani zostali za heretyków podpadając pod sprawiedliwość Świętego Oficjum.
Po latach stosy polowań na czarownice przygasły a wynalazek druku przyczynił się do rozpowszechnienia kart do gry we wszystkich państwach Europy.
W tym czasie uformowała się już ikonografia kart i przyjęła ich nazwa francuska.
Tarot
Początkowo karty drukowano w Marsylii, później w innych miastach Francji a także w Hiszpanii i Szwajcarii gdzie nazwano je tarotem marsylskim”.
W wiekach XIX XX tarot przestał ostatecznie służyć do gry a to za sprawą okultystów Leviego Papusa oraz Artura Edwarda Waitea , który wydał jedną z najpopularniejszych talii pędzla Pamel Colman-Smith.
Karty Tarota malowali wielcy artyści – Salvadore Dali, Jean Berthole. Używali go do celów medytacyjnych indyjscy mnisi.
Narzędzie medytacyjne, diagnostyczne, prognostyczne. jednych straszy innych zadziwia. Używają go i wilecy i mniejsi tego Świata. Dla profesjonalisty i osoby świadomie go używającego stanowi cenne źródło pozyskiwania nieznanej i nieuświadomionej wiedzy. Jednak pamiętajmy spotkanie z kartami nie jest nigdy obojętne w rękach szaleńca może być niebezpieczny.
Tarot – zastosowanie praktyczne
Bardzo wiele osób utożsamia tarota, jako narzędzie wyłącznie do przewidywania przyszłych wydarzeń. Owszem tarot spełnia takie zadanie. Lecz ograniczanie tych kart tylko do tego jednego było by znacznym uproszczeniem by nie powiedzieć zubożeniem ich zastosowania. Tak naprawdę wynik przyszłości jest wypadkową wcześniejszych procesów pokazywanych przez ową talię kart. Podstawową funkcją tarota jest analiza sytuacji, pokazanie jej tła kontekstowego. Często karty zarysowują także tło okoliczności danej sprawy zdarzenia bądź zadanego pytania czy kwestii. Czasami pierwotnie odczytany wynik przyszłości jest dla nas nieczytelny, niezrozumiały.
Tu wyłania się właśnie „potęga” tarota, który pozwala nam zrozumieć ten wynik, poprzez ukazanie właśnie owych wątków… Zdawać sobie musimy sprawę jednak z tego ,że nie zawsze tak uda się wszystko dokładnie odczytać czy choćby zrozumieć. Wróżenie to nie jest taka prosta sprawa mechanicznego odczytywania kart jak wiele osób sądzi. Tu nie ma żadnych reguł, szablonów. Dobry tarocista bazuje na swoim doświadczeniu, intuicji, wyczuciu itp. Znaczenie jednej karty z drugą jak podaje wiele podręczników za wykładnię jest nieprawdą. Owszem, ktoś mógł w danej sytuacji tak to odczytać. Jednak robienie z tego uniwersalnego szablonu jest jednym wielkim nieporozumieniem.
Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, iż coś takiego po prostu nie istnieje. Tarot jest taki jak jego posiadacz – interpretator. Praca wróża czy tarocisty jest poniekąd pracą na własnej osobowości. Jeśli siadamy do kart obciążeni swoim problemami, troskami i nie umiemy od tego się zdystansować będziemy projektować to na karty, na naszego klienta. Oczywiście w takim przypadku o powodzeniu seansu mowy nie ma. Profesjonalista wie, kiedy ma gorszy dzień wówczas klientów nie przyjmuje. Przyjęło się mówić, że wówczas karty… nie mówią….. Moim zdaniem mówią nawet i za dużo jednak nie zawsze na temat. Wracając jednak do głównego tematu a mianowicie zastosowanie tarota. Wiele osób pyta się mnie, co mogą uzyskać przychodząc na seans – ja odpowiadam kontr pytaniem a co chcieliby uzyskać?
Dlaczego tak przekornie jakby? Dlatego ,że tarot bardzo lubi odpowiadać konkretnie na określone sprawy. Wcześniej jednak trzeba je nazwać, przedstawić. Karty przedstawią nam poprzez interpretatora dokładnie to, co chcieliśmy uzyskać, o co się zapytaliśmy. I tak im konkretniej uda się nam określić, czego oczekujemy tym bardziej konkretną i na temat otrzymamy odpowiedź i rozwinięcie danej kwestii, tematu. Jeśli natomiast nie wiemy, czego oczekujemy karty pokażą nam najprawdopodobniej bałagan i chaos panujący w nas samych w taki sposób, że sami tego nie będziemy w stanie zrozumieć ani odnieść, choć powinno być to logiczne. Kolejnym ważnym elementem powodzenia seansu i uzyskania spójnej i celującej odpowiedzi jest postawa otwartości osoby, której się karty wykłada. Owa postawa nie przejawia się w niekończącym się mówieniu czy zagadywaniu podczas seansu a w postawie chęci współpracy oraz przyjęcia tego, co karty będą chciały odkryć.
Osoba w postawie zamkniętej, która jest wyrazem nie chęci i blokady, co do uzyskania wglądu w swoje sprawy, uniemożliwia często lub bardzo utrudnia pracę interpretatora. Często robiąc to zupełnie automatycznie i nieświadomie, werbalnie wyrażając wolę i chęć współpracy. Taka postawa to nic innego jak lękowy mechanizm obronny. Jeśli natomiast przychodzi osoba prezentująca postawę otwartą, faktycznie chętna do współpracy i mocno zaangażowana to karty często, aż kipią z nadmiaru informacji. Mówi się wówczas, że z danej osoby można czytać jak z książki. Tarociści na ogół określają takie osoby, jako łatwe lub trudne. Mimo, że inną dynamikę prezentują, ale podobnie się rzecz ma z seansami na odległość. Tu jednak zachodzą zupełnie inne interakcje i to stanowi jakby oddzielny rozdział, o którym może kiedyś napiszę…
Zrozumienie symboli archetypowych
Z uwagi na to, że karty Wielkich Arkanów są oparte na symbolice archetypowej, podstawowe zrozumienie działania archetypów pomoże nam pełniej je interpretować. Archetyp jest to wewnętrzny wizerunek, funkcjonujący w ludzkiej psychice. Stanowi bezpośredni produkt naszego intuicyjnego Ja – coś, co tkwi głęboko w nas i co dobrze znamy, nawet jeśli nie jesteśmy tej wiedzy świadomi. Archetypy są powszechne dla całej ludzkości. Na przykład wszyscy nosimy w sobie wizerunek postaci Matki, nawet jeśli w naszym życiu zabrakło prawdziwej matki. Patrząc na świat z perspektywy archetypu, trzeba pamiętać, że wszystkie widzialne formy są połączone i wspierane przez ukryte zasady archetypowe, które są uniwersalne. Odzwierciedlają one zarówno nasze wewnętrzne, jak i zewnętrzne doświadczenie. Niżej podano krótki spis, bardziej szczegółowo przedstawiający archetypowy punkt widzenia.
Świat jest uważany za odbicie większej całości wszechświata, czyli Boskiego Umysłu, który zarówno współoddziałuje z materialną rzeczywistością, jak i ją przekracza. Wszystko jest częścią większej całości, która ma porządek i układ. Nic nie dzieje się przypadkiem i tak naprawdę nie ma zdarzeń prawdziwie losowych. To, co wydaje się przypadkiem, jest elementem ogólniejszego wzorca pełni sensu życia.
Rzeczywistość jest wielowymiarowa. Istnieją zjawiska, których sobie zwykle nie uświadamiamy, lecz wszystko jest brane pod uwagę na pewnym poziomie zarówno widzialnych, jak i niewidzialnych światów. Proces cyklicznej zmiany to nieodłączna część każdego i wszystkiego; wszystko pojawia się, rośnie i się rozkłada. Ponadto, aby wesprzeć formy widzialne, archetypy są także ekspresją subtelnych matematycznych oraz geometrycznych zasad i wzorców, jak wskazują pojęcia astrologiczne oraz inne formy wróżenia, wykorzystujące numerologię, do których zalicza się także tarota.
Wykorzystane treści pochodzą z książki Marie-Jeanne Abadie – „Tarot dla początkujących” Warszawa 2002
Wybór talii tarota
Jak mówi porzekadło, jeden obraz wart jest tysiąca słów. Ilustracje na kartach tarota przemawiają bezpośrednio do najgłębszych poziomów naszej istoty. Dziś mamy dziesiątki wzorów talii, niektóre o starym rodowodzie, inne całkowicie nowe, zaprojektowane przez osoby, które zapragnęły przybliżyć ten wspaniały system rozwoju samego siebie do czasów obecnych, wykorzystując współczesne wizerunki i tematy: indiańskie, kobiece, ekologiczne i wiele, wiele innych.
Wystarczy odwiedzić księgarnię lub sklep z przyborami ezoterycznymi, żeby zobaczyć najrozmaitsze wzory.
Wybierając talię, zwłaszcza jako osoba początkująca, trzeba zdać się na intuicję i sprawdzić, jak ją czujemy.
Możemy też zdecydować się na więcej niż jedną talię, ale najlepiej zaczynać tylko z jedną, wtedy łatwiej się uczyć. Później, kiedy już zapoznamy się dokładniej ze wszystkimi kartami i ich znaczeniem, możemy wypróbować swoje umiejętności na innej talii.
Talia Ridera-Waite’a-Smith
W dziewiętnastym wieku i w początkach dwudziestego zainteresowanie dyscyplinami okultystycznymi, w tym astrologią, tarotem, magią rytualną, Kabałą, gnostycyzmem i geomancją osiągnęło nowy poziom. (Nigdy też w ciągu minionego okresu nie wygasło i w końcu doprowadziło do namnożenia się najrozmaitszych wzorów kart tarota, jakie widzimy dzisiaj).
Pod koniec XIX w. powstała grupa, zwana Zakonem Złotego Świtu, która poświęciła się odnowieniu „magicznych” studiów i praktyk. Założono ją około 1887 roku, a jej członkami byli między innymi: Samuel MacGregor Mathers, Aleister Crowley, Arthur Edward Waite i Paul Foster Case.
W owych czasach należeli oni do grupy osób bardzo wpływowych i ogłosili wiele dzieł. W 1910 roku Waite zlecił malarce i dramatopisarce Pameli Coleman Smith zilustrowanie talii tarota. Karty te, opublikowane jako Obrazkowy Klucz do Tarota, szybko stały się sławne. Znajdujące się na nich symbole nawiązują do licznych okultystycznych filozofii, mają ugruntowaną popularność i zwykle początkujący wybierają tę właśnie talię.
To dobry wybór, kiedy się zaczyna pracę z tarotem.
Przede wszystkim dlatego, że jest sprawdzona, a poza tym wielu autorów książek podających przykładowe rozkłady odnosi się właśnie do niej i za jej pomocą ilustruje swoje interpretacje.
Na tej głównie talii opieram i ja swoja praktykę. Może do innych ona nie przemawia ,aż tak bardzo w kwestii graficznej. Jednak jest bardzo bogata i czytelna symbolicznie. Na kartach Ridera Waitea opieram takze nauke, którą prowadzę. Oczywiście każdy tarocista wybiera taką talie, ktora najbardziej mu odpowiada. Jednak warto poznać tę talię, chociażby ze względu na bardzo dobrze pokazane symbole wystepujące w Małych Arkanach
Wykorzystane treści pochodzą z książki Marie-Jeanne Abadie – „Tarot dla początkujących” Warszawa 2002
Jak działa Tarot
To dobre pytanie choć wątpliwym jest abym mógł rzetelnie udzielić na to pełnej odpowiedzi. Możemy jedynie spekulować, że to kwestia podświadomości – to na pewno ale co dalej..
W końcu jak to możliwe aby obrazki wymalowane na 78 kartach tak trafnie i celnie wskazywały, analizowały, przewidywały itp.
Postawmy więc wpierw pytanie czy karty mogą mówić ?
Hm raczej ich głos trudno by usłyszeć, jednak poprzez osobę je interpretującą potrafią przekazać wiele cennych wskazówek, rad i informacji zarówno o przeszłości jak i teraźniejszości do przeszłości zmierzając.
Czy to tylko zasługa kart tarota, symboli, zawartych na nich archetypów ?
Moim zdaniem NIE.
Seans jaki by nie był jest spotkaniem się.
Człowieka z człowiekiem.
Nie zależnie od formy w jakiej by się odbywał ,nie może tracić swej relacji osobowej.
Inaczej to nie seans a chałtura.
W stawianiu kart najważniejszym jest odpowiednia relacja osobowo-podmiotowa
interpretator – pytający.
Bardzo ważne jest nastawienie i postawa pytającego do samego seansu, swoich spraw, osoby rozkładającej karty.
Nieodzownym warunkiem oczywiście jest analogiczne nastawienie interpretatora do pytającego, jego spraw.
Wzajemny szacunek i życzliwość.
Brak relacji równa się niemożliwości rzetelnego postawienia tarota i powinno się wówczas od tej czynności odstąpić, bez względu na fakt po, której ze stron występuje przeszkoda.
Roztargnienie i niemożność skupienia działa analogicznie.
Seans powinien odbywać się w pomieszczeniu gwarantującym intymność, umożliwiającym skupienie się.
Mając już „zbudowaną” odpowiednią relację osobową możemy przejść do istoty wróżenia.
Tu wzajemne interakcje skutkują pojawieniem się trafnych i celnych interpretacji – odpowiedzi wraz z jej rozwojem pogłębiając i precyzując uzyskane informację.
Na pewno mamy do czynieniu tu z mechanizmami nieświadomymi pozostającymi poza kontrolą naszej świadomości. Do tej pory trudno to udowodnić empirycznie stąd pozostaje wiara ale nie tylko są i konkretne pozytywne i negatywne doświadczenia klientów, pytających itp.
Pragnę podkreślić ,iż jest to wyłącznie moje stanowisko w tej sprawie. Nie mam tu na celu nikogo przekonywać do niczego. Jedynie próbuję podzielić się moimi wieloletnimi doświadczeniami w tej dziedzinie.
Budowa Tarota
Talia tarota składa się z 78 kart, jest ona podzielona na 22 karty tworzące szereg tzw. Wielkich Arkanów i 56 kart, wchodzących w skład Małych Arkanów.
Karty Wielkich Arkanów określają na cel podróży, natomiast karty Małych Arkanów wytyczają kierunek drogi.
Struktura Tarota
Talia tarota składa się z siedemdziesięciu ośmiu kart. Podzielone są one następująco: Wielkie Arkana zawierające dwadzieścia dwie karty, zwane także atutami. Małe Arkana zawierające szesnaście figur (podobnych do tych, które mamy we współczesnych kartach do gry – są to: Król, Królowa, Rycerz i Giermek) oraz czterdzieści kart oznaczonych numerami, które można nazwać blotkami.
Karty Wielkich Arkanów są najważniejsze – odzwierciedlają duchową podróż całej ludzkości, od nowo narodzonej niewinności po samoaktualizację w zewnętrznym świecie.
0 ile nam wiadomo, są też najstarsze. Figury i blotki dodano, jak się wydaje, później, przypuszczalnie w XIV wieku, a wywodzą się najprawdopodobniej z popularnej we Włoszech gry karcianej zwanej tarrochi.
Figury i blotki, tak jak współczesne karty do gry, również są podzielone na cztery komplety – Buławy, Denary, Miecze i Puchary. Figury odnoszą się do ludzi w naszym życiu lub do jakichś aspektów w nas samych. Kiedy stawiamy karty osobom młodym, figury – zwłaszcza Króle i Królowe – odpowiadają ważnym, starszym osobom z ich życia: rodzicom, nauczycielom i innym autorytetom.
Dla pozostałych to po prostu osoby mające jakiś wyraźny wpływ. Charakteryzuje je cała sieć wzajemnych związków. Ponadto niektóre figury, zwłaszcza Króle i Giermki, mogą wskazywać na jakieś zewnętrzne wydarzenia lub warunki wewnętrzne.
W każdym komplecie jest dziesięć blotek – razem jest ich czterdzieści. Owe karty liczbowe reprezentują wszystko, co dzieje się w życiu codziennym – najróżniejsze wydarzenia, radości, zmartwienia oraz nasze reakcje i zachowania. Ponadto mają znaczenie numerologiczne, które zostanie omówione później.
Ostatnio słyszałem rózne opinie nawet i takie, ktore sugerowały posługiwanie się tylko dużymi lub wyłącznie małymi arkanami. Owszem czasami można taką metodę zastosować. Jednak musimy pamiętać ,że tarot stanowi jakby pewnego rodzaju spójną i nierozdzielną całość. Opinie typu małe arkana są mniej wazne – są sądem fałszywym. Nie mającym żadnych obiektywnych podstaw.
Co prawda nauka dzieli sie początkowo na zrozumieniu archetypów dużych arkan, ktore sa jakby filarem włączając następnie dynamikę kolorów – żywiołów, poprzez karty dworskie do poszczególnych danego typu.
Jak przyjrzymy sie dobrze kartom i ich strukturze zauważymy,że w tarocie nie ma nic nielogicznego. począwszy od drogi głupca przez Duże Arkana zwane też Wielkimi Wtajemniczeniami po Małe Arkana prezentujące ogromna moc i logiczne znaczenie czterech zywiołów. Zadziwia przede wszystkim świetna sunchronizacja pomiedzy obiema częściami tej wielkiej księgi tajemnicy jaką jest TAROT.
Wykorzystane treści pochodzą z książki Marie-Jeanne Abadie – „Tarot dla początkujących” Warszawa 2002
Współczesny Wróż, Wróżka – Tarocista czy może PARAPSYCHOLOG
Zadania jakie spoczywają na dzisiejszym profesjonaliście i jednocześnie odpowiedzialność są ogromne. Co to znaczy?
Jakie kompetencje powinien posiadać wróż, wróżka?
Niekompetentny Wróż, tak jak każdy inny profesjonalista, może narobić więcej szkód niż pożytku i do tego nikogo przekonywać nie trzeba.
Poza wiedzą tzw. karcianą musi znać podstawy psychologii i umieć to jakoś wykazać bez tego ani rusz. Nie chodzi tu aby być cwanym i przebiegłym, ale o to by rozumieć np. co karty do mnie „mówią” co w nich wychodzi o jakie np. ukryte konflikty w rozkładzie chodzi itp. Ułatwia to zrozumienie problemu klienta i uwalnia empatię, oraz pomaga w doradzeniu wyboru strategii postępowania itp.
Nie wystarczy jedynie opanować sztukę wykładania i interpretowania kart, potrzebna jest jeszcze wiedza, doświadczenie, zdolności w tym kierunku.
Praca tarocisty, wróżbity, doradcy tak naprawdę jest zajęciem interdyscyplinarnym. Obejmuje wiedzę i doświadczenie na płaszczyźnie różnych dziedzin. Co ważne specjalista taki musi kształcić się i zdobywać doświadczenie permanentnie.
Dlaczego warto skorzystać z usług doradczych wróża, wróżki?
Zmieniający się Świat i jego rzeczywistość wymaga, aby być na bieżąco z „duchem czasu”. Powodowane to jest konkretnymi zmianami społecznymi.
Porównując lata osiemdziesiąte czy dziewięćdziesiąte ubiegłego stulecia do czasów obecnych zauważamy zdecydowanie ogromny skok cywilizacyjny, a co za tym idzie ogromne przyspieszenie społeczne. Wchodzimy często w role, do, których zwyczajnie nie jesteśmy przygotowani. A to z kolei powoduje trudności w przystosowaniu się i odpowiedniej adaptacji do nowo powstającej rzeczywistości.
Rosnące z kolei przed nami wymagania, konieczność sprostania wielu wyzwaniom, które w dzisiejszych czasach stały się już standardem powoduje, że ciężko nam się w tym wszystkim odnaleźć. Osoby wrażliwsze z mniejszym napędem życiowym potrzebują często wsparcia, pomocy w rozeznaniu wyborów, których często jest tak wiele, że same się w tym gubią Między innymi to jeden z powodów wzrostu w ostatnich latach zapotrzebowania na usługi doradcze.
Dobry doradca nie podejmie za nas decyzji, nie weźmie odpowiedzialności za nasze wybory. Jednak posiadając wiedzę, doświadczenie intuicję oraz narzędzia konwencjonalne i niekonwencjonalne jest w stanie pokazać nam perspektywy wyborów, które stoją przed nami. Często już sama rozmowa dużo daje. Gdyż dobry specjalista zawsze jest w stanie wyciągnąć plusy i atuty danej osoby.
Nie ma tak naprawdę sytuacji bez wyjścia.
Różna jest natomiast cena, którą trzeba zapłacić za to owo wyjście.
Trudności, które nas spotykają dobrze przepracowane stanowią bezcenne zaplecze naszych dalszych działań przyszłościowych.
Korzystając z astrologii na przykład wiele można takich atutów wyciągnąć. Doradzając warto postawić na mocne strony osoby motywując ją do rozwijania swojego potencjału. Szanując oczywiście jej autonomię. Często przyczyna niepowodzeń życiowych czy błędnych i bolesnych w konsekwencję decyzji jest złe rozeznanie danej sprawy albo całkowity jego brak. Decyzje podejmowane pod presją czasu, emocji bez ich właściwego rozpoznania skutkują przypadkowymi wyborami, które co prawda mogą czasami być trafne. Jednak najczęściej rozmijają się z naszymi możliwościami a później i oczekiwaniami.
Tu wiele może pomóc doradca, tarocista nie, jako osoba mechanicznie odczytująca „przeznaczenie” – a bardziej wspierająca pokazująca. Bardzo ważnym elementem każdego typu formy pomocy jest całkowity brak wartościowania osoby i jej oceniania.
Pamiętajmy drugi człowiek działa na nas niczym lustro, w, którym to przeglądamy się. To, dlatego najczęściej u innych widzimy więcej wad a mniej zalet. Problem polega jednak na tym, iż najczęściej poprzez mechanizm projekcji widzimy swoje własne wady. Mechanizm ten może jednak działać także i w pozytywną stronę. A mianowicie może dawać odbicie naszych mocnych stron i pozytywnych cech. Z tym jednak tylko, że to my musimy zobaczyć je wówczas sami…
Dlaczego tak ważny jest dialog w poradnictwie ?
Ponieważ bez niego nie będą zachodzić odpowiednie interakcje. To też jest powodem, dla, którego wszelkiego typu seanse, poradnictwa na odległość przez telefon czy e-mail nie przynoszą takich efektów jak rozmowa twarzą w twarz. W naszej komunikacji ponad 70% stanowią elementy niewerbalne, czyli te niemówione. To jak będziemy odbierać naszego rozmówcę zależne będzie w dużym stopni od tego jak go będziemy postrzegać i odbierać. To z kolei przekładać się będzie na nasze wyobrażenie o samym pomagającym jak i samy odbywającym sie procesie pomagania.
Przez telefon czy e-mail nie jesteśmy w stanie „odebrać” danej osoby. Często, jeśli mamy odczucia to mogą nimi być nasze oczekiwania lub obawy… Oczywiście są sytuacje, kiedy taki kontakt osobisty jest nie możliwy. W takim przypadku zawsze proponuję rozmowę przez telefon, która jest nadrzędna nad odpowiedzią e-mail. Chociażby dlatego , że jest dwukierunkowa. Daje komunikat zwrotny, ktory jest bezcenny dla osoby doradzającej. Pozwala on tak prowadzić rozmowę, seans dopasowując go do możliwości, realnych oczekiwań, potrzeb rozmówcy. Stwarza możliwość zauważenia, rozpoznania oraz wyjaśnienia kwestii trudniejszych. Czego pisemna na przykład odpowiedź nie daje, gdyż jest jednostronna. To też nie oznacza ,że jest to forma nie do przyjęcia. Trzeba tylko mieć świadomość ograniczeń płynących z takiej właśnie formy komunikacji i mieć wzgledem niej adekwatne oczekiwania.
Tarot dziś
Do czego dzisiaj używamy kart Tarota?
Ktoś odpowie do wróżenia. Ale czy aby na pewno?
To stwierdzenie moim zdaniem to za mało.
Oczywiście każdy z nas jest ciekawy przyszłości, tego, co nieznane, bo to inspiruje, pobudza, trwoży, ale czy to jest najważniejsze?
Co może nam dać Tarot dziś?
Z doświadczeń empirycznych wiem, że możemy uzyskać:
1. Wgląd w siebie i w swoje życie- karty obnażają prawdę o nas samych, tę najczęściej, której nie chcemy widzieć i stosując różnorodne mechanizmy obronne skutecznie przed sobą i otoczeniem ukrywamy. Możemy zobaczyć wtedy, co naprawdę jest przyczyną naszych dolegliwości i kłopotów a karty dyskretnie podpowiedzą, jaką strategię postępowania można zastosować.
Najczęściej już pierwszy ogólny rozkład ma charakter diagnostyczny i pokazuje stan problematyczny osoby, która do mnie przyszła. Tak, to prawda na początku staram się postawić diagnozę to znaczy zlokalizować problem, umiejscowić go i przedstawić pod rozważenie.
2. Zaplanowany projekt, przedsięwzięcie, plan itp. możemy przeanalizować pod kątem opłacalności, przyszłości tzn. skutków podjętych przez nas działań.
3. Możemy też w powyższych sprawach pytać się o inne osoby.
4. Tarot natomiast nie jest wróżbą na zasadzie” brunet wieczorowa porą”
Nie odpowiada na pytania typu co mam ugotować na obiad, jaką bluzkę przyodziać itp. Profesjonalny tarocista potrafi „wycisnąć” z niego naprawdę wiele informacji, których nie dostarczy najlepsza nawet psychoterapia a jednocześnie pokaże stan obecny i … przyszłość, a tego ani psycholog ani psychoterapeuta nie wyłoży /nie chodzi tu o deprecjonowanie pracy tych specjalistów ale o pokazanie różnic/.
5. Wiele podręczników opisuje szczególny sposób obchodzenia się z kartami Tarota . Jedni preferują trzymanie go w pudełku, jeszcze inni w suknie – moje doświadczenie 14-letniej codziennej pracy z kartami mówi, że nie ma to najmniejszego znaczenia. Wielu moich klientów zadaje mi pytanie ile razy w roku można stawiać TAROTA ? Odpowiadam: Do woli. Zależy to od potrzeb i …zdrowego rozsądku.
Kiedy coś się inaczej układa bądź zmieniliśmy decyzję a tym samym bieg wydarzeń to wtedy warto je postawić i zobaczyć jak sprawy się mają po nowemu, ale jeśli np. byliśmy 2 tyg. temu i nic się nie zmieniło a prognoza była np. na trzy miesiące czy pół roku to pewnie, że nie ma sensu kart stawiać.
Oczywiście nic się by nie stało, tylko dodatkowe informacje wprowadzone mogły by nas zdezorientować, choć przy prawidłowo postawionych kartach nie mogą być one sprzeczne.
Część osób biega od jednego kartomanta do drugiego szukając potwierdzenia ? Czy ma to sens ? A czy można potwierdzać coś co jest prognozą – kolejną wróżbą?
Praktyka tarota
Tarot
Najbardziej prawdopodobny okres powstania kart tarota przypada na przełom XIII a XIV wieku. Źródła podają różnie. Skąd wywodzą się owe karty także wersji jest kilka. Jedni twierdzą ,że z Chin inni ,że z krajów basenu Morza Śródziemnego. Najbardziej obszerną i wiarygodną historię owych kart znajdą Państwo w książkach Jana W. Suligi
Niezwykła talia kart. Czym jest ów tarot. Czym jest dla mnie ?
To narzędzie przede wszystkim diagnostyczne. Umożliwia wgląd tam gdzie „ludzki wzrok już nie sięga”. To wówczas zastosowanie mają właśnie te karty. Gdy zawodzą wszelkie inne metody rozwiązania problemu , dotarcia do prawdy, przewidzenia skutku przyszłych wydarzeń. Na drodze pojawia się .TAROT
Każda talia tarota składa się z 78 kart. Podzielone są one na Duże Arkana lub zamiennie nazywając Wielkie Wtajemniczenia /tzw. Duchowe doświadczenia człowieka/ i jest ich 22 ,oraz Małych Arkan zwanych inaczej mniejszymi wtajemniczeniami, których jest 56. Małe Arkana podzielone są na cztery żywioły monety lub denary, miecze, buławy lub pałki, puchary lub kielichy. Do zrozumienia tarota po za znajomością symboliki kart niezbędna jest choćby podstawowa wiedza także z zakresu astrologii, numerologii. Większość profesjonalnych kursów i szkoleń powinna obejmować także i tę tematykę.
Nie będę opisywał tu poszczególnych kart gdyż mamy tyle dostępnych /lepszych i gorszych/ podręczników, że zapewne każdy dla siebie znajdzie coś odpowiedniego na rynku wydawniczym.
FAKTY i MITY
Tak jak poprzednio pisałem Tarot jest narzędziem przede wszystkim diagnostycznym, umożliwiającym wgląd w głębie naszej psychiki, podświadomości. Odkrywa to co ukryte. Pamiętajmy ,że często nawet i te obszary, które chcielibyśmy ,aby pozostały zakryte. Uświadamiania nas tam gdzie tej świadomości potrzebujemy, na tych rozdrożach gdzie jest jej nam brak.
Nie oznacza to absolutnie ,że mamy nie szanować cudzej wolności co do odkrywania kart i ujawniania zawartych tam informacji. Każdy profesjonalny interpretator będzie szanował tę sferę i poruszał się w wyłącznie w ustalonych z klientem granicach. Dodać należy także fakt, iż bardzo często tarot 'odmawia” odpowiedzi bądź potocznie określa się to stanem „Karty nie mówią” .
To nie tak do końca. Po prostu często nie jesteśmy jeszcze gotowi na przyjęcie danej prawdy lub informacji. A ujawnienie jej przedwcześnie przez karty mogło by przynieść nam więcej szkody niż pożytku. Taki stan wówczas trzeba zrozumieć. Nic na siłę. Tarot czasami uczy pokory..
Kolejną kwestią wartą poruszenia jest temat kiedy warto skorzystać z rad kart. Tarot nie służy wyłącznie do przewidywania przyszłości. Najpierw rozeznaje obecny stan rzeczy cofając się wstecz potrafi pokazać źródło bądź kontekst naszych problemów bądź spraw z, którymi się zgłaszamy by w końcu podać rozwiązanie i pokazać dalszy rozwój w przyszłości. Stąd pytanie typu co mnie czeka ? Są mało konkretne.
Owszem można tak postawić kwestię ale wówczas nie będziemy w stanie prowadzić kart a będą one mówić często chaotycznie o wyrwanej części bez zrozumienia kontekstu i okoliczności temu towarzyszących. Natomiast stawianie samych pytań kartom typu czy będzie tak a tak także mija się z celem gdyż wówczas karty nie będą mogły się rozwinąć i podać nam tego co mają do przekazania. Przyduszane wyszepcą jedynie tak lub nie – na pewno nie o to chodzi w seansie tarota.
PRAWIDŁOWY SEANS
Przede wszystkim na początku warto uzgodnić zakres takiego seansu. Czyli podać swoje oczekiwania względem wróżącego i jego kart. Wówczas można przejść do meritum czyli rozpoczęcia seansu. Warto na początku zastosować układ tzw. Diagnostyczny. Jest ogólna wykładnia dla tarocisty co do położenia i sytuacji ogólnej klienta.
Następnie rozpoczynamy od najważniejszych dla danej osoby spraw i kwestii. Pamiętajmy ,ze rozkład diagnostyczny może wskazać inne ważne problemy czy kwestie, które nie zostały uzgodnione przed rozpoczęciem sesji. Wówczas należy o tym poinformować osobę dla , której karty są wykładane i jeśli udzieli wyraźnej zgody włączyć to do poruszanych później w szczegółowych rozkładach zagadnień. Następnie mając w pamięci informacje z owego układu diagnostycznego przechodzimy dalej do poszczególnych płaszczyzn problemowych. Rozkładamy karty w dowolne rozkłady tak aby uzyskać jak największy wgląd w sprawę, poznać jej tło, przyczyny .
Do rozwiązania się i perspektyw przyszłościowych włącznie. Zakres czasowy każdy tarocista ustala na podstawie swojej wiedzy, doświadczeń itp. Zawszę jednak zwracam uwagę aby nie rozciągać nie potrzebnie zakresu czasowego generalnie najlepszy czas to 6 do 12 m-cy choć w niektórych przypadkach czy kwestiach możliwy jest i większy zakres lub mniejszy.
W trakcie seansu można także korzystać z innych narzędzi a mianowicie np. można łączyć tarota z astrologią lub numerologią czy Runami lub I-chingiem. Mało kto o tym wie lub pamięta ,że sukces seansu tarota zależy w dużej mierze od umiejętności sprecyzowania swoich oczekiwań względem niego a także od ich adekwatności w stosunku do możliwości jakie niesie położenie kart tarota. Co powinien przynieść seans tarota. To chyba najtrudniejsze pytanie bo każdemu może dać zupełnie co innego. Oczekiwać można:
Wgląd i poznanie ,okoliczności, tła i przyczyn problemu, sprawy -omawianego tematu
Analizy stanu obecnego czasami poznanie tła i innych okoliczności omawianej sprawy
Pokazanie kierunku w jakim dana sprawa, problem, postawiona kwestia zmierza
Możliwości zmian, zagrożenia perspektywy blaski i cienie danej sprawy.
Najbardziej prawdopodobne, przewidywane rozwiązanie sprawy problemu etc.
Perspektywy dalekosiężne /w niektórych sprawach/
Czasami wskazówki, podpowiedzi, rady – bardzo, bardzo ostrożnie przekazane tak aby nie programować, nie ustawiać, stworzyć przestrzeń do własnych przemyśleń, działań, wyborów, decyzji itp.
Perspektywa przyszłości innych kwestii niż poruszane a Mianowice takich, które się ujawniły same w trakcie pracy z kartami.
Pamiętajmy ,że żaden specjalista z dziedziny szerokorozumianej parapsychologii czy to wróż czy tarocista czy Jasnowidz nie jest Bogiem acz człowiekiem .Wyjęty więc spod prawa błędu nie jest. Stosuje swoje narzędzia , metody, techniki aby pomóc, przewidzieć, czasami ostrzec. Za swoje wybory i życie odpowiadamy wyłącznie My.
SEASNE NA ODLEGŁOŚĆ CZY SĄ MOŻLIWE
Rozwój techniki komunikacji choćby Internet wymuszają także i na parapsychologii konieczność postępu. Podstawowe pytanie czy można wróżyć, prognozować, przeprowadzać seanse jasnowidzenia na odległość. Odpowiedź brzmi tak ale zastrzegam to nie jest tak jednoznaczne i wymaga dogłębniejszego wyjaśnienia, które postaram się tutaj zamieścić.
Seanse na odległość tak natomiast seanse typu on-line tu byłbym bardzo ostrożny zaraz napisze dlaczego. Jeśli osoba przesyła zdjęcie, podaje zagadnienia, czasami pytania i oczekuje konkretnej odpowiedzi tym bardziej jeśli jest możliwość rozmowy choćby przez telefon ma to sens. Na pewno jednak korzyści nie będą tożsame z osobistą formą – spotkania.
Osobowy charakter kontaktu nawet przy rozmowie jest zachowany aczkolwiek ma on ograniczony zakres /nie widzą się osoby -to wprowadza pewne bariery/ – jeśli nie widzimy osoby, która nam np. wróży to trudno nam ocenić jej wiarygodność /poprzez choćby komunikację niewerbalną, która zawiera dobrze ponad 70% przekazu nie możemy też tego odczuć/ Trochę to utrudnia całą sprawę ale na pewno jej nie uniemożliwia.
Po za tym nie widząc osoby nie wiemy czy ona faktycznie z nami rozmawia skupiając się na tym co robi czy np. maluje paznokcie, ogląda telewizję odpowiadając jedynie na nasze pytania. To oczywiście retoryka ktoś by powiedział ale jednak to ważna kwestia. Chciałem tylko pokazać różnice między formami konsultacji. Jeśli kontakt telefoniczny zostanie nawiązany prawidłowo a klient będzie w stanie nieco się na seans otworzyć ma to sens w innym przypadku strata czasu i pieniędzy. Seanse mailowe tu oczywiście kontakt osobowy jest znikomy.
Oczywiście posiadając zdjęcie dokładną datę urodzenia oraz zagadnienia ewentualnie pytania często udaje się także udzielić odpowiedzi. Jednak obie te formy są dalekie od osobistego spotkania w dobrej i przyjaznej atmosferze gdzie spokojnie można wszystko omówić, dopytać itp. Dla profesjonalisty kontakt osobisty także jest formą o zdecydowanie większym komforcie pracy niż forma telefoniczna lub e-mailowa. Jeśli natomiast chodzi o wszelkiego typu infolinie typu 0-700 itp.
Wróżenie on-line itp. Rozumiem ,że postęp cywilizacyjny nas nieco rozleniwia jednak moim zdaniem nie da się wszystkiego załatwić bez wychodzenia z domu. Wróżbę czy prognozę lub konsultację można dzisiaj otrzymać jak gorącą pizzę wprost na stół do domu natomiast z jakich składników będzie ona przyrządzona według jakich standardów sporządzona tego nie wiemy bo nas nie ma tam jest monitor, komputer telefon, a gdzie osoba gdzie żywy człowiek ?




